poniedziałek, 25 lutego 2019

Żydzi skąpią Polakom drzewek upamiętniających Polską ofiarność

Żydzi sadzą tylko po jednym skromnym drzewku dla Polaka, który uratował życie Żyda.

Zaś dla upamiętnienia śmierci Żyda zamordowanego rzekomo przez Palestyńczyka sadzą aż 50 drzew i to w dodatku na terenie Palestyńczyków aby ich wkurwić i sprowokować.

Palestyńczycy ze złości wyrwali te drzewka, wykopali i wynieśli.
Na to żydowski polityk pisze,  że posadzą 5 razy tyle drzewek czyli 250 drzewek posadzą temu żydowi, który został zamordowany w dziwnych okolicznościach.
Nie do końca jest pewne, że przez Palestyńczyka, może po prostu przez jakiegoś zboczeńca izraelskiego, a poszło na konto Palestyńczyków, żeby był pretekst do kolejnych bombardowań. 

Wynika z tego, że dla Żydów jeden Żyd wart jest 250 drzewek a Polak tylko jedno drzewko. Koszt jednej sadzonki zależnie od gatunku waha się od 30 groszy do 7 zł.
To pokazuje jak oni nas szanują za naszą polską ofiarność.
Sadzą albo i nie, po jednym smutnym, tanim drzewku, a nam każą sobie płacić kosztownymi kamienicami za wojnę wywołaną przez Niemców. 

Czyli mamy tu do czynienia z interesem typu "Zamienił stryjek siekierkę na kijek" Polak z narażeniem życia ratował Żyda i gówno z tego ma - tylko przykrości i pomówienia i żądania płacenia Żydom huj wie za co, a Żyd dorwał się do złotej żyły i będzie doił nas do usranej śmierci.

Zacznijmy cenić nasze poświęcenie. Wyceńmy naszą pomoc dla Żydów w czasie II wojny światowej. Ratowaliśmy im życie, a oni nas teraz tak parszywie szczują.
Niech zapłacą nam za pomoc udzieloną im podczas II wojny światowej godziwe pieniądze, a nie smutnym drzewkiem. Niech zapłacą po 100 tysięcy za każdego uratowanego Żyda i po 50000 zł za każdego ratowanego, którego się niestety nie udało uratować. 


Hananya Naftali (@HananyaNaftali) Tweeted:
WATCH: Palestinians uproot & steal 50 trees that were planted by Jews in memory of terror victim, Ori Ansbacher, who was raped & murdered by a #Palestinian terrorist.

What they uproot we will plant fivefold more!


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza